-Ty wstrętny gówniarzu jak mogłeś doprowadzić do tego, że Natalie
przez Ciebie płacze!- dwudziestoośmiolatek krzyknął podchodząc do
przestraszonego chłopca- Twoja siostra płacze, bękarcie!- wrzasnął łapiąc
chłopca za koszulkę.
Malec przełknął głośno ślinę, patrząc z przerażeniem na swojego ojczyma.
-Przepraszam... ja... ja nie chciałem- wyszeptał prawie płacząc.
- Kłamiesz!- mężczyzna wymierzył mu policzek.- Popchnąłeś ją specjalnie!
- Nie krzycz na mnie! Przestań mnie bić! Tak nie wolno!- wrzasnął chłopiec, rozklejając się na dobre.- Powiedziałem prawdę!- dodał.
- Jesteś kłamcą- wysyczał, szarpiąc syna za koszulkę.
Malec przełknął głośno ślinę, patrząc z przerażeniem na swojego ojczyma.
-Przepraszam... ja... ja nie chciałem- wyszeptał prawie płacząc.
- Kłamiesz!- mężczyzna wymierzył mu policzek.- Popchnąłeś ją specjalnie!
- Nie krzycz na mnie! Przestań mnie bić! Tak nie wolno!- wrzasnął chłopiec, rozklejając się na dobre.- Powiedziałem prawdę!- dodał.
- Jesteś kłamcą- wysyczał, szarpiąc syna za koszulkę.
Mężczyzna wyprowadził chłopca z pokoju, zza ściany
dochodziły jego krzyki przepełnione bólem.
Pobił go, nie wahając się ani razu. Kiedy malec wrócił do swojego pokoju, na jego twarzy widać było liczne zadrapania i czerwone ślady, które następnego dnia przerodziły się w żółto-fioletowe siniaki.
Jego młodsza siostra chciała go przytulić, przeprosić… Odepchnął ją, a potem zamknął w sobie.
Bo nie skończyło się na jednym pobiciu. Od tamtego feralnego wieczoru, Zane lądował u ojca kiedy tylko nadarzyła się okazja. Wkrótce mężczyzna oddał sześcioletniego chłopca do domu dziecka, gdzie po jakimś czasie został adoptowany przez bogate bezdzietne małżeństwo.
Pobił go, nie wahając się ani razu. Kiedy malec wrócił do swojego pokoju, na jego twarzy widać było liczne zadrapania i czerwone ślady, które następnego dnia przerodziły się w żółto-fioletowe siniaki.
Jego młodsza siostra chciała go przytulić, przeprosić… Odepchnął ją, a potem zamknął w sobie.
Bo nie skończyło się na jednym pobiciu. Od tamtego feralnego wieczoru, Zane lądował u ojca kiedy tylko nadarzyła się okazja. Wkrótce mężczyzna oddał sześcioletniego chłopca do domu dziecka, gdzie po jakimś czasie został adoptowany przez bogate bezdzietne małżeństwo.
Dodaję do obserwowanych i czekam na więcej.
OdpowiedzUsuńZapowiada się świetnie, czekam na pierwszy rozdział. :3
OdpowiedzUsuńNo,no zapowiada się świetnie;) Czekam na nn;)
OdpowiedzUsuńMraau, dodawaj!
OdpowiedzUsuńświetnie się zapowiada, zapraszam do mnie :) dopiero zaczynam ale moooże Ci się spodoba www.only-imagination-justin.blogspot.com
OdpowiedzUsuńo coś ciekawego
OdpowiedzUsuń